Witam Was dziś chorobowo "łóżkowo" i niestety nie chodzi o mnie a o Dudulkę (czyt. Justynka).
W nocy była bliska wrzenia a od rana męczy ją katarek i mokry kaszel :(
Całe szczęście udało nam się zwalczyć gorączkę do zera.
Ten post miał być jednak o czymś całkiem innym i dlatego pokażę Wam kilka zdjęć prezentujących nową pościel Justynki i parkę sówek do kompletu :)
Pościel jest najprostsza z możliwych: jeden rodzaj materiału i zwykłe zamki błyskawiczne.
Sówki natomiast są dwukolorowe z guziczkowymi oczami i milutkim polarem z tyłu. Wypełnione są kulką silikonową, której zdecydowanie za dużo było w poduszce do spania :)
Za dnia łóżko jest przykryte narzutą patchworkową (moją pierwszą i jak na razie jedyną), którą uszyłam już jakiś czas temu. Narzuta złożona jest na pół (całkowite wymiary 160x160cm).
Chętnie uszyję dla Was takie poduszki jeśli się Wam oczywiście podobają :)
Pozdrawiam